Royksopp - Here She Comes Again



Dokładnie pamiętam kiedy pierwszy raz usłyszałem Royksopp, wiele się od tego czasu zmieniło, także w muzyce zespołu. Szkoda, że ta forma zmierza ku końcowi (cyt. poniżej) bo zawsze z niecierpliwością wyczekiwałem ich twórczości. Jako jedni z niewielu mieli swoje własne oryginalne brzmienie, którego się nie zapomina i z niczym innym nie można go pomylić.

"We feel like this is a goodbye to the traditional album format, In our consecutive run of albums, we have been able to say what we want to say and do what we want to do with the LP. We’re not going to stop making music, but the album format as such, this is the last thing from us…"

Joris Voorn Nobody Knows



Nie dodawałem wcześniej albumów bo zawsze mam wrażenie, że nikomu nie chce się tego słuchać ale zróbcie wyjątek dla tej płyty (przynajmniej Ci którzy wiedzą kto to jest Joris Voorn) i posłuchajcie w całości tego arcydzieła. Wiem, że każdy ma swój wymarzony obraz najlepszej imprezy w życiu, ja też mam, nawet kilka. Na jednej z nich leci taka muzyka.

Rook Milo - Bodyroll



Zamglona dzielnica wielkiego miasta, prześwitująca przez mrok jasność latarni, ludzie bez twarzy, chłód, pogrążony w dźwiękach, w perfekcyjnym nastroju…